środa, 11 stycznia 2017

Relacje z mediami czy PR?

"Relacje z mediami" i "public relations" są często używane zamiennie, ale nie są synonimami. Znajomość różnic pomaga zwiększyć skuteczność strategii komunikacji marketingowej.

Dla niektórych firm wydarzenia lub akcje gwarantujące bezpośredni kontakt z interesariuszami (na przykład klientami, konsumentami, pracownikami, ekspertami, inwestorami, politykami, liderami opinii, itd.) są bardziej użyteczne od informacji prasowych lub wywiadów w telewizji. Te firmy stawiają na PR.

Jest jednak dużo firm, które są uzależnione od mediów, na przykład firmy produkujące dla masowych odbiorców. Dla nich życzliwe zainteresowanie radia i telewizji oraz pozytywne artykuły w prasie są podstawą udanej kampanii marketingowej. Takie firmy mają rozbudowane działy relacji z mediami.

Relacje z mediami

W relacjach z mediami najważniejsze są same media a nie konkretna osoba czy firma.

Ludzie zajmujący się relacjami z mediami dostarczają informacji i rozwijają relacje z pracownikami mediów, na przykład organizują wywiady i konferencje prasowe, piszą informacje prasowe, przekazują reporterom i blogerom propozycje tematów i odpowiadają na ich pytania.

Public relations

Public relations jest terminem szerszym od relacji z mediami – zajmuje się również komunikacją poza mediami tradycyjnymi i społecznościowymi. Chodzi m.in. o organizację wydarzeń specjalnych (na przykład premiera produktu), koordynację sponsoringu i akcji charytatywnych, tworzenie treści multimedialnych do publikacji na firmowej stronie WWW, prowadzenie bloga, wydawanie newslettera i zarządzanie profilami w mediach społecznościowych (na przykład na Twitterze i Facebooku).

To prawda, że niektórzy specjaliści PR też zajmują się relacjami z mediami – mają własne listy kontaktów z mediami, tworzą informacje prasowe i kontaktują się z reporterami, redaktorami i producentami w imieniu swoich klientów. Ale w PR najważniejsze jest dotarcie do konkretnej osoby lub grupy – poprzez media masowe lub bez nich.

Relacje z mediami czy PR: co wybrać?

Sukces i popularność Internetu zatarły granice pomiędzy relacjami z mediami i PR. Ale najbardziej efektywne strategie sprytnie wykorzystują te różnice.

Na przykład prowadzenie bloga kojarzymy zwykle z relacjami z mediami. Jest jednak subtelna różnica pomiędzy wpisem na blogu a artykułem w prasie. Ten drugi pojawia się w gazecie obok wielu innych tekstów adresowanych do wszystkich czytelników gazety.

Wiedza o tym, kto czyta bloga oraz zainteresowaniach i zwyczajach czytelniczych tych osób pozwala dobierać autorowi tematy, daty i godziny publikacji oraz udostępniać je w ulubionych przez czytelników serwisach społecznościowych. To wykracza poza proste relacje z mediami i przez dotarcie do dokładnie wybranych grup poprawia skuteczność programu PR.

Jeśli szukasz pomocy w przygotowaniu kampanii informacyjnej łączącej atuty PR i relacji z mediami, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

czwartek, 29 grudnia 2016

Dwa pytania, które być może zadecydują o Twojej karierze w PR

"Dlaczego zajmujesz się PR?"

Niedawno usłyszałem to pytanie od osoby, która myśli o karierze w PR. Interesowało ją dlaczego specjalizuję się w komunikacji kryzysowej, relacjach z mediami i szkoleniach medialnych. "Dlaczego wybrałeś te trzy specjalizacje?" – pytała.

Kiedy zaczynałem pracę w PR wyposażenie mojego biura mieściło się na tylnym siedzeniu samochodu. Większość decyzji podejmowałem ad hoc, uczyłem się na błędach i dużo improwizowałem. Teraz kiedy spłacam kredyt na mieszkanie i mam więcej obowiązków, muszę myśleć bardziej konkretnie.

Nauczyłem się samodyscypliny, sztuki rozmawiania z klientami o ich potrzebach i strategii planowania dnia pracy. Ale co oferować klientom?

Pierwsza lista podstawowych usług powstała ponad 10 lat temu dzięki odpowiedziom na dwa pytania:

1. Co z tego, co potrafię robić najlepiej (lepiej od konkurencji) najbardziej interesuje klientów i nadal mam ochotę to robić?

2. Co z tego, co potrafię robić najlepiej (lepiej od konkurencji) najbardziej interesuje klientów, ale nie mam ochoty już tego robić?

Kiedy w 2000 roku po kilkunastu latach pracy w mediach zastanawiałem się nad zmianą zawodu, wiedziałem, że chcę zająć się PR, ale nie potrafiłem powiedzieć czym dokładnie. I właśnie te dwa pytania rozwiązały problem – szybko i zdecydowanie.

Odpowiedzi na te pytania mogą doprowadzić do różnych konkluzji w zależności od doświadczenia, wykształcenia i umiejętności. Na przykład na początku miałem najwięcej doświadczenia w budowaniu relacji z mediami, pisaniu informacji prasowych i komunikacji kryzysowej. Ale najwięcej frajdy sprawiało mi prowadzenie szkoleń medialnych i warsztatów kryzysowych – także po angielsku.

Miło odbierać telefony z pytaniami o szkolenie medialne lub warsztat kryzysowy: "Kiedy ma pan wolny termin, bo słyszałem wiele dobrego o pana pracy od moich znajomych?" Były też pytania o spoty reklamowe, druk wizytówek i wieczorki taneczne dla emerytowanych pracowników – usługi, których nie było (i nie ma) w mojej ofercie. To duża ulga kiedy mogę odmówić – bez cienia wątpliwości.

Z biegiem czasu do szkoleń medialnych i warsztatów kryzysowych dodałem szkolenia z prezentacji i wystąpień publicznych, szkolenia z komunikacji w mediach społecznościowych, budowanie kluczowych przekazów, tworzenie planów kryzysowych i organizację symulacje kryzysowe. Klienci o to pytali (i pytają) a ja to robiłem (i robię) z entuzjazmem i ogromną przyjemnością.

Jeśli chodzi o usługi, z których chciałem zrezygnować, musiałem znaleźć zaufanych ekspertów, którzy by chcieli się nimi zająć (to znakomita metoda zdobywania wdzięcznych przyjaciół!) Jeśli chodzi o usługi, które chciałem zatrzymać i rozwijać zauważyłem, że wszystkie mają jeden mocny wyróżnik: każda wymaga dobrego przygotowania i jasnej strategii działania – coś co jest wyróżnikiem tego, co robię także w życiu prywatnym.

Myślę, że te dwa pytania pomogą wybrać kierunek działania szczególnie tym, którzy czują, że są obecnie na zakręcie – nie chcą już robić tego, co robili do tej pory i nie wiedzą jak pokierować swoją karierą zawodową. Ważne, żeby poszukać wspólnego pola dla tego, co potrafisz i chcesz robić z tym, czego potrzebuje i za co chce płacić rynek.

Przed nami Nowy Rok – pełen niepewności i ryzykownych wyzwań. Myślę, że odpowiedzi na te dwa pytania pomogą podjąć właściwe decyzje – bez względu na uprawiany zawód. Powodzenia!

wtorek, 13 grudnia 2016

Jestem tylko mamą... i inne błędy w budowaniu reputacji

Dobór słów w wywiadach dla mediów, prezentacjach, wystąpieniach publicznych i prywatnych rozmowach mówi więcej o nas niż nam się wydaje.

Wiele osób nieświadomie podważa swoją wiarygodność lub umniejsza swoją wartość.

Na przykład, właścicielka małej firmy mówi do mikrofonu: "Jesteśmy tylko małą firmą" lub ekspert mówi w telewizji: "Jestem tylko..."? Jedno niewinne słowo "tylko" od razu osłabia pozycję i pomniejsza osiągnięcia.

Inny przykład. Często słyszę jak matki opiekujące się dziećmi w domu mówią: "Jestem tylko mamą" tak jakby to, co robią było mało ważne. Dlaczego nie powiedzą "Jestem mamą na pełnym etacie"? Albo "Obecnie zajmuję się moją rodziną w pełnym wymiarze godzin". Przecież to dokładniej opisuje co robią.

Inne błędy w komunikacji polegają na pokazywaniu swoich subiektywnych słabości lub ograniczeń w pracy. Na przykład "Jestem taka roztargniona", "Mam tyle na głowie" lub "Trudno mi to wszystko ogarnąć". Takie wyrażenia budują reputację osoby niezorganizowanej, niekompetentnej i nieodpowiedzialnej.

Wyrażenia podkreślające wady i niedostatki prowadzą do deprecjonowania siebie i swoich osiągnięć. Zaniżanie własnej wartości niszczy morale, zniechęca do działania i ułatwia życie konkurencji.

Pamiętaj, że wszystko, co mówisz innym ludziom wpływa także na Twoje samopoczucie. Mózg nie potrafi wymazać negatywnej samooceny. Dlatego nie mów o sobie niczego w co nie wierzysz lub nie chcesz, żeby się spełniło.

Opowiadaj w mediach o swoich atutach, ambicjach i sukcesach pomijając wszelkie wyrażenia, które stawiają Cię w gorszym świetle lub pomniejszają osiągnięcia.

Jesteś potrzebujesz pomocy w budowaniu mocnej i pozytywnej reputacji w mediach, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

wtorek, 29 listopada 2016

Jak wystawić fakturę za usługi PR

W zeszłym tygodniu nowy grafik komputerowy przysłał mi fakturę za logo dla naszego klienta godzinę po przysłaniu pierwszych trzech roboczych projektów. Wcześniej w ogóle nie rozmawialiśmy o terminie wystawienia faktury. Kiedy ją dostałem nie obejrzałem jeszcze żadnej z trzech wersji logo i oczywiście nie mogłem powiedzieć grafikowi ile – moim zdaniem – są warte.

W ubiegłym miesiącu prawnik wystawił mi fakturę za rozmowę telefoniczną, w której pytałem o zasady naszych rozliczeń finansowych. Miałem mu dodatkowo zapłacić za rozmowę o tym ile, kiedy i jak mu zapłacę!

W zeszłym roku otrzymałem fakturę od producenta filmów wideo jeszcze przed podpisaniem umowy.

Jako klient nie mam wątpliwości, że moją percepcję tych trzech sytuacji ukształtowały:

1. Zła komunikacja (częściowo także z mojej winy).

2. Nieuzasadniony pośpiech w egzekwowaniu zapłaty.

3. Chciwość, desperacja lub arogancja osób i firm świadczących usługi.

Najważniejsi i najcenniejsi klienci to ci, którzy dokonują ponownego zakupu. Dzięki temu nie musisz inwestować w szukanie i zdobywanie nowych klientów. I nie musisz uczyć się ich od początku.

Jeśli pracujesz jako konsultant PR, ekspert kryzysowy lub trener medialny, musisz wiedzieć komu przekażesz fakturę i kto ją ma zatwierdzić (to nie musi być ta sama osoba). Musisz także przemyśleć jak pokazać tym osobom, że dobrze zainwestowali swoje pieniądze i warto kontynuować z Tobą współpracę.

Nikt tego głośno nie mówi, ale rozliczenia finansowe są najważniejszym elementem inwestowania w pozytywne relacje z klientami. Ludzie chcą mieć pewność, że kupili właściwy produkt lub wybrali odpowiednią usługę – tak samo kiedy kupują samochód czy zamawiają prywatną wizytę u weterynarza dla swojego pieska.

To, co jest napisane na fakturze musi być zrozumiałe i pokazywać, że zrobiłeś wszystko do czego się zobowiązałeś. Klient nie może mieć wątpliwości czy otrzymał wszystko za co ma zapłacić. Kiedy dostaje fakturę czuje, że warto było z Tobą współpracować lub tego żałuje.

Możesz opisać na fakturze wszystko co zrobiłeś dla klienta, ale nie podawaj czasu poświęconego na każde zadanie – klienta to nie interesuje. Przeczytaj fakturę tak jakbyś był swoim klientem. Czy wszystko jest jasne i logiczne? Czy widać, że wynika bezpośrednio z podpisanej umowy?

A przede wszystkim, na początku współpracy od razu poinformuj klienta za co, kiedy i jak otrzyma fakturę. Nie obiecuj za dużo. Zrób dodatkowo coś co Cię dużo nie kosztuje, ale będzie docenione przez klienta. Potraktuj to jako swoją inwestycję w dalszą współpracę – jeśli Ci na niej zależy.

Jeżeli będziesz postępował zgodnie z tymi zasadami (zakładając, że solidnie wywiązujesz się z umowy), klient zapłaci uzgodnione honorarium i chętnie podtrzyma kontakt.

Jeśli chcesz rozpocząć współpracę z agencją PR, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.