czwartek, 23 lutego 2017

Quiz: Czy PR jest Twoim przeznaczeniem?

1. Kiedy czytasz gazety?

A. Codziennie po obiedzie.

B. Nie czytam gazet.

C. W toalecie, przy śniadaniu i przed wyjściem do pracy.

D. Czytam Facebooka. Tam jest wszystko, czego potrzebuję.

2. Jak rozmawiasz z reporterem, któremu chcesz zaproponować temat o swoim kliencie?

A. W naszej agencji PR z reporterami rozmawiają tylko praktykanci.

B. Zapraszam na piwo lub dwa.

C. Wyjaśniam dlaczego ten temat zainteresuje jego czytelników, słuchaczy lub widzów.

D. Wysyłam mu zestaw prasowy na płycie CD.

3. Co robisz w sytuacji kryzysowej?

A. Wpisuję w Google hasło: "zarządzanie sytuacją kryzysową".

B. Dzwonię do eksperta zarządzania kryzysem.

C. Oceniam sytuację i wybieram optymalne rozwiązanie z planu kryzysowego.

D. Wyłączam telefon i chowam się pod biurkiem.

4. Od czego zaczynasz informację prasową?

A. Od nazwy firmy mojego klienta.

B. Od kilku żargonowych wyrażeń, na przykład synergia, kooperacja, alokacja, itp.

C. Od najważniejszego faktu.

D. Nie napisałem jeszcze żadnej informacji prasowej.

5. Gdzie wysyłasz lub publikujesz informacje prasowe?

A. Korzystam z ogólnie dostępnych baz danych.

B. Wszystko wysyłam Polskiej Agencji Prasowej.

C. Tworzę własną listę wysyłkową zgodnie z potrzebami klienta.

D. Na stronie WWW mojego klienta.

6. Dobra informacja prasowa powinna:

A. być napisana nie przeze mnie, ale zawodowego praktyka PR.

B. przypominać wzruszający wiersz romantyczny.

C. być jasna, zwięzła i rzeczowa.

D. być długa (minimum 5 akapitów).

7. Co czytasz najchętniej?

A. Kryminały.

B. Wyciągi z banku.

C. Prasę branżową i blogi.

D. Skarb, Galę i Tele Tydzień.

8. Jak korzystasz z mediów społecznościowych?

A. Mam profile we wszystkich serwisach społecznościowych.

B. Nie przepadam za mediami społecznościowymi.

C. Korzystam z LinkedIn do kontaktów zawodowych i Facebooka do kontaktów ze znajomymi i rodziną.

D. W mediach społecznościowych publikuję tylko zabawne zdjęcia z wakacji.

9. Z kim lub czym kojarzysz Pinterest?

A. Nowy napój energetyczny.

B. Bloger modowy.

C. Serwis internetowy do zbierania, prezentowania i dzielenia się treściami wizualnymi.

D. Piosenkarka z reklamy ubezpieczeń samochodowych.

10. Jak oceniasz swoją skuteczność w PR?

A. Zawsze osiągam to, co sobie zaplanuję.

B. To zależy. Jeśli dziennikarz zainteresuje się tematem, na pewno się ze mną skontaktuje.

C. Nie wszystkie pomysły się sprawdzają. Jeśli coś się nie uda, wyciągam wnioski i próbuję zrobić to inaczej.

D. Dzwonię do dziennikarza w porze obiadowej kilka razy z pytaniem kiedy zrobi wywiad z moim klientem.

Komentarze do odpowiedzi:

Większość A: Masz szansę na karierę w PR. Czasem przeceniasz swoje umiejętności. Musisz się nauczyć mówić nie swoim klientom i współpracownikom. Przestań przypisywać sobie cudze sukcesy.

Większość B: Z pomocą życzliwego mentora możesz dużo osiągnąć w PR. Klienci i reporterzy Cię lubią, ale głównie dlatego, że zawsze za nich płacisz. Postaraj się unikać drogich barów i klubów.

Większość C: Jesteś prawdziwym profesjonalistą. Cieszysz się uznaniem wśród klientów, reporterów i blogerów. Jeśli pozwolisz sobie od czasu do czasu na drobny błąd, ludzie będę Cię lubili jeszcze bardziej.

Większość D: PR nie jest Twoim przeznaczeniem. Masz aktualne CV? Poszukaj pracy w barze szybkiej obsługi lub firmie ochroniarskiej.

wtorek, 14 lutego 2017

Jeśli nie kochasz PR...

Dziwne jak dużo można dowiedzieć się o sobie dzięki zupełnie przypadkowym uwagom znajomych.

Wczoraj rozmawiałem przy kawie z rzecznikiem prasowym dużej firmy budowlanej. "Widać, że kochasz PR i właśnie temu zawdzięczasz swoje największe sukcesy" – powiedział.

Spojrzałem dyskretnie lusterko i rzeczywiście – na mojej twarzy było wielkie serce z zamaszystym podpisem: PR :-)

W public relations zakochałem się w 2000 roku zaraz po zakończeniu pracy w mediach. Na podyplomowych studiach PR miałem wykładowcę, który jasno powiedział: "PR można kochać albo nienawidzić. Ale pracy w PR nie można traktować obojętnie. To nie jest zajęcie dla ludzi bez pasji i charakteru."

Tyle o mnie. Ale co z tymi, którzy pracują w PR, bo... to taka praca jak inne. Co z tymi, którzy jak mój znajomy mówią: "Mam neutralny stosunek do PR jako odrębnej dziedziny. Jestem natomiast jako rzecznik prasowy ogromnie oddany mojej firmie i chętnie stale się uczę nowych rzeczy."

Albo taki komentarz: "W PR nie ma dwóch takich samych dni. Tyle się zmienia w komunikacji. Integracja PR z marketingiem, reklamą i sprzedażą. Cyfryzacja, media społecznościowe, monitoring treści, zarządzanie reputacją online. Na wszystko patrzę przez pryzmat PR."

Albo taki: "Uwielbiam rozwiązywać trudne problemy. Czasem jestem nawet trochę rozczarowany kiedy nie dostaję w piątek po południu SMS od klienta z prośbą o pomoc w nagłym kryzysie."

Nie wyobrażam sobie satysfakcjonującej pracy w PR bez odpowiedzi na pytanie dlaczego to robię. Pracuję i stale się uczę PR, bo to kocham. Znajomy rzecznik prasowy kocha swoją firmę. Inny znajomy wszędzie widzi PR. Jeszcze inny przepada za kryzysami. Wiesz dlaczego pracujesz w PR?

Pokaż mi swoich przyjaciół i powiem Ci kim jesteś. W PR to powiedzenie pasuje jak ulał. Kiedy patrzę na moich współpracowników i znajomych w agencjach PR jestem pod wrażeniem ich inteligencji, wykształcenia, kreatywności i poczucia humoru. To są naprawdę niezwykli ludzie.

Szczęśliwi i spełnieni ludzie kochają to, co robią. Praca ich nie męczy. Najgorsze podejście do PR jest takie: to tylko praca i jak się coś nie uda, znajdę lepsze zajęcie. Jeśli tak właśnie myślisz, współczuję. Nie musisz podzielać mojej fascynacji PR, ale lepiej jeśli sobie odpowiesz po co Ci PR i dlaczego chcesz być codziennie coraz lepszy.

Ludzie, którzy odnoszą największe sukcesy w PR stale się uczą – maksymalnie wykorzystują to, że praca w public relations właśnie dzięki wszystkim trudnościom pomaga im się rozwijać i doskonalić.

Jeśli czytasz ten blog, chyba myślisz podobnie jak ja, bo nie można nie kochać PR, prawda?

Co najbardziej podoba Ci się w PR? Napisz o tym w komentarzu.

piątek, 27 stycznia 2017

Dlaczego każdy start-up potrzebuje PR

Jedno z najczęściej zadawanych nam pytań przez inwestorów dotyczy tego czy start-upy powinny inwestować w PR. Oczywiście, że tak.

Mówię to nie jako ktoś kto szuka nowego klienta, ale osoba, która uważa, że głównym celem PR jest zwiększanie rozpoznawalności marki oraz budowanie zaufania i wiarygodności. Jaką wiarygodność może mieć firma, której nikt nie zna? Dlaczego mamy jej ufać?

Start-upy muszą na początku działalności pokazać (udowodnić?) inwestorom, że ich produkt lub usługa znajdzie klientów. Popatrzmy co mogą osiągnąć dzięki PR.

Każda firma działa na trzech rynkach. Pierwszy rynek to największa możliwa liczba potencjalnych klientów (ludzi, którzy są teoretycznie zainteresowani produktem lub usługą). W przypadku Pressence Public Relations są to wszystkie małe i średnie firmy. Każda z nich potrzebuje PR, prawda?

Drugi rynek obejmuje klientów, którzy mogą skorzystać z naszych usług. Firmy, które na przykład potrzebują wydrukować folder reklamowy lub przeprowadzić kampanię PR na rynku chińskim mogą być wstępnie zainteresowane naszą agencją, ale nie zostaną naszymi klientami, bo nie świadczymy takich usług. Naszymi klientami nie będą też firmy, które uważają, że mogą mieć skuteczny PR za 100 złotych miesięcznie.

Trzeci rynek obejmuje grupę klientów, do której firma (na przykład start-up) jest w stanie dotrzeć dzięki PR, marketingowi i promocji sprzedaży. To na tym rynku są klienci, którzy są nie tylko zainteresowani produktami i usługami, ale także są gotowi za nie zapłacić. Dla Pressence Public Relations ten rynek wygląda inaczej niż dla dużej międzynarodowej agencji PR lub agencji łączącej PR z reklamą.

Trzy rynki start-upów

Na początku rynek dla nowej marki wydaje się bardzo duży. Pierwsze działania marketingowe jednak nie przynoszą znaczących efektów, gdyż klienci nie rozpoznają jeszcze marki. Firma inwestuje dużo w reklamę i promocję bez zadowalających wyników.

Pierwszym zadaniem PR jest wywołanie zainteresowania nową marką, zwiększenie jej rozpoznawalności i zbudowanie do niej zaufania. Na drugim rynku jest wielu klientów, ale nikt nic nie kupi jeżeli nie rozpoznaje marki (kim oni są?) i jej nie ufa (czy to się nie zepsuje po tygodniu?).

Każdy pozytywny artykuł w mediach, korzystny wpis na blogu, polubienie w mediach społecznościowych zwiększa rozpoznawalność i zaufanie – podnosi skuteczność marketingu.

Dzięki częstej obecności w mediach (artykuły, wywiady i zdjęcia) i większej rozpoznawalności start-up ugruntowuje swoją pozycję na rynku. Agencja PR nawiązuje kontakty i buduje relacje z mediami (tradycyjnymi i nowymi), dzięki którym start-up jest bardziej rozpoznawalny przez prawdziwych klientów (tych, którzy są naprawdę zainteresowani jego produktem lub usługą i którymi sam jest zainteresowany).

Po pewnym czasie rynek start-upa, na którym osiąga największe dochody, może się trochę zmienić. Firma może też dokonać pewnych zmian w produkcie lub usłudze – taka ewolucja jest zjawiskiem naturalnym. Agencja PR może – wykorzystując swoje kontakty w mediach – pomóc poszerzyć rynek i zainteresować nowym (lepszym?) produktem lub usługą kolejną grupę klientów.

Na tym etapie rozwoju inwestycja w PR zaczyna przynosić odczuwalne korzyści. Media już znają start-upa i mają o nim dobrą opinię. Jego produkty i usługi są znane klientom. Dobre relacje z dziennikarzami i ekspertami pomagają rozwijać nowe kontakty biznesowe.

Konkluzja

Inwestorzy finansujący start-upy powinni pamiętać nie tylko o budżecie na marketing, ale także na PR. Bez PR marketing – szczególnie w pierwszym etapie rozwoju firmy – jest mało efektywny.

PR nie tylko pomaga start-upowi rozwinąć skrzydła, ale również daje mu większy rozpęd kiedy poczuje wiatr w żagle i ruszy na podbój nowych rynków.

Jeśli jesteś inwestorem szukającym pomysłów jak zarobić na start-upie, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

środa, 11 stycznia 2017

Relacje z mediami czy PR?

"Relacje z mediami" i "public relations" są często używane zamiennie, ale nie są synonimami. Znajomość różnic pomaga zwiększyć skuteczność strategii komunikacji marketingowej.

Dla niektórych firm wydarzenia lub akcje gwarantujące bezpośredni kontakt z interesariuszami (na przykład klientami, konsumentami, pracownikami, ekspertami, inwestorami, politykami, liderami opinii, itd.) są bardziej użyteczne od informacji prasowych lub wywiadów w telewizji. Te firmy stawiają na PR.

Jest jednak dużo firm, które są uzależnione od mediów, na przykład firmy produkujące dla masowych odbiorców. Dla nich życzliwe zainteresowanie radia i telewizji oraz pozytywne artykuły w prasie są podstawą udanej kampanii marketingowej. Takie firmy mają rozbudowane działy relacji z mediami.

Relacje z mediami

W relacjach z mediami najważniejsze są same media a nie konkretna osoba czy firma.

Ludzie zajmujący się relacjami z mediami dostarczają informacji i rozwijają relacje z pracownikami mediów, na przykład organizują wywiady i konferencje prasowe, piszą informacje prasowe, przekazują reporterom i blogerom propozycje tematów i odpowiadają na ich pytania.

Public relations

Public relations jest terminem szerszym od relacji z mediami – zajmuje się również komunikacją poza mediami tradycyjnymi i społecznościowymi. Chodzi m.in. o organizację wydarzeń specjalnych (na przykład premiera produktu), koordynację sponsoringu i akcji charytatywnych, tworzenie treści multimedialnych do publikacji na firmowej stronie WWW, prowadzenie bloga, wydawanie newslettera i zarządzanie profilami w mediach społecznościowych (na przykład na Twitterze i Facebooku).

To prawda, że niektórzy specjaliści PR też zajmują się relacjami z mediami – mają własne listy kontaktów z mediami, tworzą informacje prasowe i kontaktują się z reporterami, redaktorami i producentami w imieniu swoich klientów. Ale w PR najważniejsze jest dotarcie do konkretnej osoby lub grupy – poprzez media masowe lub bez nich.

Relacje z mediami czy PR: co wybrać?

Sukces i popularność Internetu zatarły granice pomiędzy relacjami z mediami i PR. Ale najbardziej efektywne strategie sprytnie wykorzystują te różnice.

Na przykład prowadzenie bloga kojarzymy zwykle z relacjami z mediami. Jest jednak subtelna różnica pomiędzy wpisem na blogu a artykułem w prasie. Ten drugi pojawia się w gazecie obok wielu innych tekstów adresowanych do wszystkich czytelników gazety.

Wiedza o tym, kto czyta bloga oraz zainteresowaniach i zwyczajach czytelniczych tych osób pozwala dobierać autorowi tematy, daty i godziny publikacji oraz udostępniać je w ulubionych przez czytelników serwisach społecznościowych. To wykracza poza proste relacje z mediami i przez dotarcie do dokładnie wybranych grup poprawia skuteczność programu PR.

Jeśli szukasz pomocy w przygotowaniu kampanii informacyjnej łączącej atuty PR i relacji z mediami, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.