środa, 4 listopada 2015

Wiesz kiedy nie zatrudniać agencji PR?

Jest mnóstwo powodów dlaczego firmy zatrudniają agencje PR. Nierzadko są to powody chybione.

Oto trzy powody kiedy NIE należy zatrudniać agencji PR:

1. Nie zatrudniaj agencji PR jeżeli chcesz przeczytać swoje nazwisko w gazecie, usłyszeć się w radio lub zobaczyć się w telewizji.

Powiesz, że to nielogiczne, bo przecież agencja PR powinna dążyć do tego, żeby media mówiły o jej klientach.

Chodzi jednak o to, żebyś przede wszystkim wiedział dlaczego gazeta ma o Tobie pisać.

Chcesz zwiększyć zainteresowanie nowym produktem? Pragniesz poprawić reputację? Chcesz zainteresować ludzi problemem? Planujesz zachęcić do konkretnego działania?

Tak, to są dobre powody, żeby zatrudnić agencję PR. I co ważne, są powiązane z celami biznesowymi klienta.

2. Nie zatrudniaj agencji PR, bo ma biura w Warszawie, Londynie i Nowym Jorku jeżeli sam nie masz biur w tych miastach.

Wiele firm myśli, że większe agencje PR potrafią więcej zrobić. Ale więcej nie znaczy lepiej.

Nie zatrudniaj wielkiej agencji PR jeżeli w ten sposób chcesz poprawić swój wizerunek.

3. Nie zatrudniaj agencji PR jeżeli nie masz czasu na X, Y i Z.

To prawda, że agencja PR potrafi działać samodzielnie i nikt nie musi prowadzić ją za rękę.

Ale jeżeli potrzebujesz tylko kogoś kto napisze informację prasową, opublikuje zdjęcia na firmowej witrynie WWW i umieści komentarze na profilach w mediach społecznościowych, lepiej zrobisz jeżeli zatrudnisz kogoś zaraz po studiach.

Nie zatrudniaj agencji PR do prostych zadań.

Szukaj agencji, która rozwiąże Twoje największe problemy komunikacyjne, przedstawi kreatywne pomysły i zaproponuje strategiczne projekty PR pomagające realizować Twoje cele biznesowe.

Ta lista może być dłuższa. Ważne, żeby pomiędzy klientem a agencją PR były relacje partnerskie. To nie powinno nikogo zdziwić – szczególnie Twoją agencję PR.

PS. Zobacz też "Jak wybrać agencję PR".

sobota, 31 października 2015

Polski PR jeszcze nie umarł

Polski PR jeszcze nie umarł, ale pilnie potrzebuje reanimacji – potrzebuje odważnych inspiratorów, prowokatorów i wichrzycieli.

Public relations stało się zbyt nobliwe, zbyt dobroduszne i zbyt ugrzecznione. Jest w nim zbyt wiele zgniłego konsensusu, zbyt wiele udawanej jednomyślności i zbyt mało kontrowersyjnej dyskusji.

Potrzebujemy w PR swarliwych, zadziornych i pewnych siebie ludzi, którzy ożywią, odświeżą i rozruszają sztukę PR.

Konferencja public relations przypomina zjazd agentów ubezpieczeniowych. Wszędzie pełno ludzi potakujących "ekspertom", którzy powtarzają stare komunały.

Nikt nie ma ochoty (odwagi?) podważyć męczące aksjomaty, zasady i dogmaty głównych "ideologów PR" – bez względu na szkodliwość ich teorii.

Coś się popsuło. Rewolucyjne pomysły zwykle przynosili młodzi ludzie. Dziś młodzi nie chcą niczego zmieniać, a tym bardziej burzyć. Jedyne głosy krytyki słyszę od ludzi po 50-ce, czyli takich jak ja.

To trzeba naprawić. Potrzebujemy w PR ludzi, którzy nie boją się wejść na scenę WIELKIEJ konferencji PR, żeby zafundować wszystkim zimny prysznic.

Polskie PR nie leży na cmentarzu. Jeszcze żyje.

Potrzebujemy ludzi, którzy nie boją się wybić klientowi z głowy głupie pomysły z cyklu "A moja żona uważa..."

Potrzebujemy ludzi, którym naprawdę zależy na PR, a nie tylko na zdobyciu pracy.

Wiesz jak nazywają się ludzie, którym nie jest wszystko jedno?

Inspiratorzy, prowokatorzy i wichrzyciele.

piątek, 30 października 2015

Czas na nowy program PR?

Kiedy ostatnio oceniałeś skuteczność swojego programu PR?

Nie masz takiego programu? Dlaczego?

Przygotuj listę celów jakie chciałbyś osiągnąć dzięki PR i szczerze opisz sytuację w jakiej jesteś w tej chwili.

Oto 11 sugestii co możesz osiągnąć dzięki dobremu programowi PR. Na początek wybierz trzy najważniejsze cele – być może sam dodasz coś do tego zestawienia.

Oczekuję, że dzięki PR...

1. zwiększę zaangażowanie pracowników i przyciągnę najlepszych absolwentów wyższych uczelni,

2. poprawię wyniki finansowe,

3. zwiększę liczbę zapytań o moje produkty i/lub usługi,

4. ochronię i wzmocnię reputację w sytuacji kryzysowej,

5. zwiększę rozpoznawalność marki,

6. utrwalę wiedzę konsumentów o tym, co wyróżnia naszą ofertę,

7. poprawię jakość komunikacji z mediami, które piszą o naszej branży,

8. przygotuję skuteczny program monitoringu zagrożeń, który pomoże zapobiegać sytuacjom kryzysowym,

9. opracuję plan komunikacji kryzysowej w mediach społecznościowych,

10. zbuduję własny zestaw mediów (strona WWW, blog i profile w mediach społecznościowych),

11. zdobędę inwestorów.

Jak oceniasz skuteczność swojego obecnego planu PR? Jak mierzysz efekty?

Zastanów się w czym jesteś najlepszy. Jaki nowy trend wpływa na to, co robisz? Jak to zmienia branżę?

Zadzwoń do reportera, który pisze o Twojej branży. Umów się na wywiad. Każdy reporter szuka nowych tematów.

Jak powiedział Albert Einstein: "Szaleństwem jest robić tą samą rzecz i oczekiwać różnych rezultatów."

Co chcesz i możesz zmienić w swoim programie PR? Napisz o tym w komentarzu.

Potrzebujesz pomocy w przygotowaniu nowego programu PR? Prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

poniedziałek, 26 października 2015

5 prostych porad PR dla globalnych korporacji

Bogate i ogromne międzynarodowe korporacje chcą nie tylko zarabiać coraz więcej pieniędzy – dzisiaj pragną też być kochane i podziwiane.

Oto 5 serdecznych porad, które być może sprowadzą liderów rynku z chmur na ziemię:

1. Kiedy ludzie Cię pokochają?

Przepraszam, ale nigdy. Wiem, że ludzie nie rozumieją jak dużo dobrych akcji prowadzisz i jaką jesteś cudowną firmą. Problem? Nikogo to nie obchodzi.

Zawsze znajdzie się spora grupa ludzi, którzy uważają, że Twoje miejsce jest w więzieniu i świat byłby lepszy bez Ciebie i Twoich produktów.

Przestań się skarżyć. Taka jest cena sukcesu i bycia liderem.

2. Rób dobre uczynki i nie chwal się za dużo.

Nie dzwoń od razu do dziennikarzy kiedy zrobisz coś dobrego. Dobre uczynki to Twoja powinność – tak uważa większość.

Działalność charytatywna i projekty adresowane do lokalnych społeczności to dziś część normalnej działalności lubianych i podziwianych firm.

3. Postępuj zgodnie z tym, co mówisz.

Zgodnie z modnym trendem ("małe jest piękne") duże organizacje i tandetni politycy publicznie gremialnie wychwalają małe firmy – ale w praktyce utrudniają im życie jak mogą.

Jeżeli rzeczywiście zależy Ci na rozwoju małych firm, współpracuj z nimi i daj zarobić – to lepsze od kabotyństwa i pustosłowia.

4. Pozbądź się egocentryzmu.

Byłbyś zdziwiony jak mało konsumentów interesuje "filozofia" Twojej firmy lub jej system wartości. Wiem, że agencja marketingowa pokazała Ci wyniki badań, że ludzie szanują firmy, z którymi dzielą wspólne wartości.

Prawda jest inna: konsumenci lubią firmy za dobre produkty i dobre usługi. Na pytanie w ankiecie oczywiście odpowiedzą, że lubią firmy "takie jak ja". A jakie mają lubić? Złodziejskie, zakłamane i zboczone?

5. Nie narzucaj się.

Mimo że zawsze będziesz znienawidzony lub nielubiany przez jakiś procent populacji, możesz liczyć na konsumentów, do których przemawiają rzeczowe argumenty. Najlepiej przekonywać ich pośrednio.

Nie naciskaj i nie udowadniaj, że jesteś najlepszy. Postaraj się, żeby usłyszeli o Tobie z wiarygodnego źródła (sąsiad, przyjaciel, dziennikarz, itp.).

Komunikuj się delikatnie, z wyczuciem czasu, miejsca i formy. Dyskretna i bezpretensjonalna komunikacja może sprawić, że konsumenci polubią Cię i docenią – mimo wszystko.