wtorek, 25 października 2016

Jaki masz talent?

Mam talent, Taniec z gwiazdami i The Voice of Poland.

Ogromna popularność tych programów rozrywkowych pokazuje, że nie brakuje ludzi, którzy chcą popisać się w telewizji wyjątkowymi umiejętnościami. Gdybyś miał wystąpić w takim programie, co byś pokazał milionom widzów? Czym byś ich oczarował? Za co dostałbyś brawa?

Pamiętasz coś co kiedyś robiłeś z pasją i sukcesami, ale porzuciłeś lub zaniedbałeś? A może masz jakiś ukryty talent – coś co potrafisz robić lepiej od innych, ale sam tego nie doceniasz?

Jako właściciel firmy dbasz, żeby pracownicy osiągali najlepsze wyniki. Dzięki ich doświadczeniu i zaangażowaniu możesz rozwijać firmę i wygrywać z konkurencją. Dobry szef potrafi dostrzec u ludzi ukryte możliwości. Ujawnienie i wykorzystanie tego sekretnego kapitału wiedzy i talentów może przynieść dodatkowe korzyści.

Nie myślę oczywiście o grze na gitarze czy tańcu na rurze, choć przyznam, że taki występ ożywiłby każde zebranie. Chodzi o wybitne uzdolnienia, cenne kwalifikacje i osobiste zainteresowania. Analiza tego nadzwyczajnego potencjału i jego wykorzystanie może zwiększyć zaangażowanie pracowników (poczują się bardziej potrzebni i docenieni) i wzbogacić firmę o wiedzę i umiejętności potrzebne do dalszego rozwoju.

Na przykład, planujesz rozpocząć komunikację w mediach społecznościowych i szukasz specjalisty, który się tym zajmie. Jeden z Twoich pracowników od kilku lat ma prywatny profil na Twitterze. Prowadzi też społecznie w wolnym czasie na Facebooku fan page schroniska dla zwierząt. Wiedząc, że o tym możesz zlecić mu prowadzenie komunikacji w mediach społecznościowych (po fachowym szkoleniu) – oszczędzając jednocześnie pieniądze na nowy etat.

Jedną z metod poznania ukrytych talentów pracowników jest przeprowadzenie audytu umiejętności. Wiedza z audytu odkryje nie tylko nowe talenty, ale także wskaże niedostatki i pomoże opracować plan szkoleniowy, którego realizacja usunie te braki.

Konkluzja

Inwestuj w nowe umiejętności swoich pracowników i rozwijaj to, co już umieją. Jeśli wyślesz na szkolenia pracowników, którzy mają świeżo odkryte i cenne dla firmy umiejętności, nie musisz szukać na rynku nowych ludzi, których zatrudnienie zawsze wiąże się z pewnym ryzykiem (na przykład czy się sprawdzą?).

Jeśli jesteś zainteresowany szkoleniami PR, które dzięki lepszej komunikacji poprawią wizerunek i reputację Twojej firmy, instytucji lub organizacji, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

środa, 19 października 2016

Plusy i minusy 5 popularnych serwisów społecznościowych

Facebook, Twitter, Instagram, LinkedIn, Snapchat...

Mimo wielu podobieństw (na przykład duża interaktywność, proste tworzenie i publikacja treści, łatwa wymiana informacji i wiedzy) serwisy społecznościowe bardzo się różnią – nie można ich pomylić.

Każdy serwis jest wyjątkowy, ale żaden nie jest idealny. Wszystkie mają swoje plusy i minusy.

Oto krótkie zestawienie plusów i minusów pięciu popularnych serwisów społecznościowych:

1. Facebook

Plusy: Najpopularniejszy serwis społecznościowy na świecie. Trudno znaleźć kogoś kto o nim nie słyszał lub nie ma profilu. Ogromna popularność ułatwia nawiązywanie znajomości i odnowienie utraconych kontaktów.

Minusy: Słynny algorytm, który decyduje co zobaczysz na swojej Osi czasu – wpisy, które polubili, udostępnili lub skomentowali Twoi znajomi lub znajomi Twoich znajomych – bliższych i dalszych. Dużo przypadkowych i mało wartościowych treści.

2. Twitter

Plusy: Najszybsze źródło najnowszych wiadomości, niestety nie zawsze dokładnych. Miejsce gdzie można przeczytać o czym rozmawiają dziennikarze, politycy i eksperci.

Minusy: Nie każdy potrafi wyrazić co myśli w 140 znakach. Dużo fałszywych profili dających polubienia wyłącznie po to, żeby skłonić użytkownika do odwiedzenia ich strony w Internecie.

3. Instagram

Plusy: Najlepsza platforma do publikacji zdjęć i wideo ze smartfona. Chyba także wciąż najprostsza w obsłudze.

Minusy: Podobne problemy ze spamerami jak na Twitterze. Słabo działająca funkcja wyszukiwania. Aplikacja dostępna tylko na Androidzie i iOs.

4. LinkedIn

Plusy: Solidne źródło informacji na specjalistyczne tematy i miejsce biznesowych kontaktów z ekspertami. Dobry serwis do budowania zawodowej reputacji i szukania pracy.

Minusy: Stara się być najlepszy we wszystkim. Stracił trochę z pierwotnej elegancji i etykiety pozytywnie odróżniającej go od innych serwisów z tej listy. Potrzeba dużo czasu, żeby nauczyć się go obsługiwać.

5. Snapchat

Plusy: Łatwa i szybka wymiana plików multimedialnych (zdjęcia z podpisami i wideo) i automatyczne kasowanie treści po wyświetleniu (do 10 sekund). To zmniejsza ryzyko, że ktoś kiedyś coś wypomni i wykorzysta. Rewelacyjna funkcja filtrów do zmiany wyglądu snapów.

Minusy: Funkcja automatycznego kasowania wpisów prowokuje do publikacji niecenzuralnych treści. Starszym użytkownikom bez dużej sieci kontaktów trudno zrozumieć wszystkie funkcje. Brak aplikacji dla Windows Phone.

Co sądzisz o plusach i minusach tych pięciu popularnych serwisów społecznościowych? Napisz o tym w komentarzu.

czwartek, 29 września 2016

Dlaczego potrzebujesz PR także kiedy nie narzekasz na sprzedaż

Nasz niedoszły klient zrezygnował z promocji otwarcia browaru. Dlaczego? Dostał mnóstwo zamówień jeszcze przed rozpoczęciem produkcji. "Mamy zapewnioną sprzedaż na cały rok. To nam wystarcza" – powiedział.

Public relations jest dla niektórych firm tylko tymczasowym działaniem. Po wykonaniu zadania rezygnują z PR. Jeśli sprzedaż idzie zgodnie z planem, nie widzą potrzeby dalszego korzystania z usług agencji PR. To krótkowzroczne myślenie.

Oto 7 powodów dlaczego potrzebujesz PR także kiedy nie narzekasz na sprzedaż:

1. Wiarygodność. Czy to, co robisz zgadza się z tym, co mówisz? PR jest jak trzecie oko monitorujące zgodność czynów ze słowami. Audyt PR pokazuje silne i słabe strony komunikacji (wewnętrznej i zewnętrznej). Pracownicy, media, klienci i inwestorzy obserwują działalność firmy. Są tacy, którzy ucieszą się nawet z małego błędu.

2. Obiektywizm. Pracownicy agencji PR codziennie kontaktują się z różnymi mediami i reporterami. Znają najnowsze trendy w mediach. Rozmawiają także regularnie z liderami opinii i ekspertami. Monitorują najnowsze wiadomości. Dzięki tej wiedzy tworzą programy PR, które wywołują większy rezonans w mediach i zwiększają zysk z pieniędzy zainwestowanych w PR.

3. Wiedza i doświadczenie. Trudno znaleźć praktyka PR, który wie równie dużo o relacjach z mediami, komunikacji kryzysowej, mediach społecznościowych i sponsoringu. Zatrudniając jedną osobę korzystasz tylko z jej talentu, wiedzy i doświadczenia. Współpracując z agencją PR masz do dyspozycji wszystkich jej pracowników.

4. Treści. PR nie ogranicza się do wysyłania informacji prasowych i umawiania na wywiady z reporterami. Dzisiaj każda firma jest medialna. PR zajmuje się m.in. tworzeniem i publikacją treści w Internecie (blogi, zdjęcia, video, wpisy w mediach społecznościowych). Dzięki temu konsumenci i media wiedzą co firma robi i dlaczego to robi. Wartościowe treści pozycjonują firmę jako lidera w swojej branży.

5. Społeczność. PR buduje społeczność poprzez imprezy specjalne, sponsoring i działalność charytatywną. Ludzie lubią prowadzić interesy z firmami, które szanują za pożyteczne akcje społeczne. Pracownicy cenią pracodawców poważanych w swoich społecznościach.

6. Kryzysy. W sytuacji kryzysowej firmy często zwracają się o pomoc do agencji PR. Po krótkiej rozmowie okazuje się, że nie ma planu kryzysowego, nie ma rzecznika prasowego i nikt w firmie nie przeszedł szkolenia medialnego. Wszystko to (plan kryzysowy, wybór rzecznika prasowego i szkolenie medialne) powinno być zrobione przed kryzysem.

7. Kreatywność. Dobra agencja PR znajdzie kreatywne pomysły na zwiększenie zainteresowania mediów lub tworzenie treści, które będą chętnie udostępniane w mediach społecznościowych.

Konkluzja

Większe zaufanie do firmy, lepsze przygotowanie do zarządzania sytuacją kryzysową i kreatywne pomysły nie zwiększają bezpośrednio sprzedaży, ale poprawiają stabilność i obniżają koszty prowadzenia firmy. Niższe koszty – nawet przy tej samej sprzedaży – przekładają się na większe zyski.

Jeśli masz pytanie o public relations lub jesteś zainteresowany współpracą z agencją PR, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 77 441 40 14.

środa, 21 września 2016

Dziennikarstwo i public relations

Dziennikarze i praktycy PR nie przepadają za sobą. Pierwsi uważają, że drudzy przeszkadzają im w pracy. Drudzy uważają, że pierwsi przeszkadzają im w pracy. I tak w kółko.

Prawda jest taka, że dziennikarze i praktycy PR żyć bez siebie nie mogą. Pierwsi nie mogą żyć bez ciekawych tematów (dla swoich czytelników). Drudzy nie mogą żyć bez ciekawych artykułów (o swoich klientach). Proste.

Największa różnica pomiędzy dziennikarstwem a PR dotyczy tego dla kogo pracują. Dziennikarze pracują dla opinii publicznej i bronią jej prawa do informacji. Praktycy PR pracują dla swoich klientów i bronią ich interesów.

Oto jeszcze pięć innych różnic między dziennikarstwem a PR:

1. Motywacja

Dlaczego piszą dziennikarze? Niektórzy, bo są idealistami, czują się czwartą władzą lub sumieniem demokracji. Inni chcą bronić słabszych. Inni piszą dla przyjemności. Jeszcze inni dla sławy i zaszczytów. Wszyscy znają zawodowe standardy (najważniejsza jest bezstronność).

Praktyk PR – podobnie jak dziennikarz – musi pisać prawdę, ale nie musi być obiektywny (to duży przywilej!). Na przykład nie musi odpowiadać na pytanie dlaczego w jego tekście jest więcej plusów niż minusów o nowym produkcie.

2. Pomiar sukcesu

Dla reportera wyrocznią jest redaktor wydania, dla praktyka PR jego klient.

Wartość dziennikarza zależy od jego reputacji i popularności. Czytelnicy nie muszą zgadzać się z tym, co pisze – ważne, żeby czytali i komentowali. Jeśli dziennikarz pisze prawdę, nie musi przejmować się krytykami.

Sukces praktyka PR zależy od tego czy jego klient jest zadowolony z tego, co pisze o nim prasa i mówią media. Piszą i mówią dobrze – jest dobrze. Piszą i mówią źle – jest źle.

3. Temat

Dziennikarz pisze dla masowego odbiorcy – sam wybiera temat lub wybiera go redaktor wydania. Temat jest zawsze o czymś. Nawet kiedy pisze o prezydencie lub popularnym celebrycie, w artykule musi być opis tego, co zrobili.

Praktyk PR pisze dla konkretnego odbiorcy – wybiera tematy, które mogą zainteresować media. Dla niego zawsze są to tematy o jego kliencie. Oczywiście musi być też opowieść, ale bez tego kogo ona dotyczy nie ma dla jego klienta żadnej wartości.

4. Kontrola informacji

Kiedy pracowałem jako dziennikarz uważałem, że jeśli chcę, mogę sam zdobyć wszystkie potrzebne informacje. Po przejściu do PR zobaczyłem jak wiele informacji, na przykład o potencjalnych kryzysach, w ogóle nie dociera do mediów. Dlaczego? Bo dziennikarze nie wiedzieli o co pytać.

Dziennikarze są ważnymi, ale nie jedynymi kontrolerami przepływu informacji. Partnerskie relacje między dziennikarzami a praktykami PR podnoszą jakość pracy pierwszych i drugich i są korzystne dla czytelników, widzów i słuchaczy.

5. Terminy

Dziennikarze żyją od terminu do terminu. Tempo pracy przypomina trochę jazdę kolejką w lunaparku – wolny start (poranne kolegium) a potem szybciej i szybciej (zbieranie informacji, telefony, pisanie). Dużo adrenaliny i kofeiny, bo terminy są krótkie. Ale na koniec powrót do domu.

PR to sztuka cierpliwości i czekania – bez wyznaczonych terminów. Na przykład praktyk PR czeka na zatwierdzenie informacji prasowej przez dział prawny. Czasem wybucha kryzys, na który w ogóle nie czekał i wtedy wszystkie inne zadania muszą poczekać. Nikt nie wie jak długo potrwa kryzys – kilka godzin, kilka dni czy kilka miesięcy. Godzina powrotu do domu? Zagadka.

Konkluzja

Wśród praktyków PR jest wielu byłych dziennikarzy, gdyż więcej te dwie grupy łączy niż dzieli. W obydwu zawodach wymagana jest umiejętność pisania i opowiadania historii. Poza tym dociekliwość, wytrwałość i odporność na stres.

No właśnie stres. Nie za dużo tego stresu? Może warto go zmniejszyć i skupić się na wspólnym tworzeniu ciekawszych treści? Skorzystają wszyscy – czytelnicy, dziennikarze i praktycy PR.